Wyspani? Jeśli nie to odsyłam do poprzedniego odcinka.

Śpij dobrze!

Czy ja jestem wyspany? Teraz tak. Czy na co dzień? Nie. Ale różnica w ciągu ostatnich dni jest taka, że rzeczywiście jakość snu zdecydowanie została poprawiona. Nie ilość, ta jest podobna jak dawniej ale zdecydowanie lepiej mi się śpi. Prawie w ogóle nie wybudzam się w środku nocy z krzykiem 😉 No chyba, że poranne wstawanie o piątej nazwiemy środkiem nocy. Ale nie krzyczę. Odstawiłem urządzenia elektroniczne na półtorej godziny przed zaśnięciem, staram się też nie zaczynać dnia od nich. ( Nie mam czytnika Kindle, ale też wrzuciłbym go do tej kategorii). Zwracam uwagę na 90’ cykle snu. Niebawem mocniej zaciemnię sypialnię. Przyjmuje najczęściej pozycję embrionalną- na lewej stronie, tej niedominującej. Staram się braki cykli uzupełniać po powrocie z pracy ale jest to strasznie trudne. Choć niekiedy pół godziny udaje się wyrwać. Zwiększona świadomość tego co robię oraz pilnowanie się kilku podstawowych zasad, zdecydowanie pomagają mi na drodze do odrodzenia.

Kolejnym krokiem była piątkowa wizyta u dietetyczki. Tym razem w innej poradni niż półtora roku temu. Zmiana nie wynikała z negatywnej oceny a z potrzeby poszukania miejsca bardziej odpowiadającego moim potrzebom.

Elite Bydgoszcz

Pierwsze spotkanie w Elite Bydgoszcz z Madą (Magda to aktywna zawodniczka brazylijskiego Ju-Jitsu, która lubi zdrowo i smacznie zjeść 😊 W związku z tym może i zdrowo przy..ć jeśli nie będę miał progresu) było zapoznawcze. Jutro zrobię badania krwi- niestety po długiej przerwie, a w piątek ponownie się zobaczymy. Kiedy ostatnio robiliście badania? Obiecuję sobie, że na rozpoczęcie i zakończenie sezonu to zrobię a potem jakoś jest jak zwykle.

Czuć wiosnę. Może jeszcze nie ubraną w kwietny wianek, stąpającą po kolorowym dywanie. Ale już podczas wczorajszego treningu czułem, że się za grubo ubrałem i pomijając że realizowałem BNP (jako przedostatni trening przed powrotem do pierwotnego planu po przerwie spowodowanej chorobą) to sporo potu przepłynęło po ciele. Dziś wziąłem poprawkę i tym razem znów było za ciepło. W trakcie treningu wyszło słońce, temperatura wzrosła do 10o C a ja zakrzyknąłem za Markiem.

„Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty.”

 

Garmin 645 new

 

Kończąc trening zastanawiałem się czy nie rozciągnąć go niczym gumę od majtek ale wystraszyłem się, że jak pęknie to zaboli. Pięknie było, pięknie nadal jest w lesie. Po obiedzie uciekniemy od miejskiego zgiełku.

charytatywnie

Już za dwa tygodnie Półmaraton Warszawski. Przetoczę moje kilogramy ulicami Warszawy z radością rwąc asfalt i przedzierając się przez mury smogu. Z przyjemnością będę samotnikiem w tłumie wypatrując mniej lub bardziej znajomych. Ale póki co zachęcam do wsparcia jednej z wielu inicjatyw charytatywnych przy okazji biegu: Batman i Robin biegną dla Rak’n’Rolla

 

Po Warszawie obiorę kierunek Poznań- tam z pewnością atmosfera będzie gorąca i na pewno nie będzie oszczędności na punktach odżywczych. Gorące serca Poznaniaków zagrzeją ponownie do walki. Tak do walki. Ponieważ ze względu na przerwę w trenowaniu, Warszawski będzie treningiem a Poznań walką o piękny wynik.

Zatem zbieram dupę w troki i wyruszam na poszukiwania kolejnych oznak wiosny!

tekst alternatywny tekst alternatywny

Pin It on Pinterest

Share This