W ostatnich tygodniach w tym tworze, które powinno nazwać się naszym społeczeństwem, a które jednak niejednokrotnie zachowaniem temu przeczy, wydarzyły się niepojęte nawet szerokim umysłem sprawy. Padły śmierdzące i kłamliwe słowa. Niestety historia imperium zła, budowanego na obłudzie i oszczerstwach, hejcie i bezgranicznym ataku, rodzi się na naszych oczach. Niestety wielu nie rozumie i nie bierze nauki z historii. Chce się krzyknąć, co się dzieje z tym krajem…

Chce się jechać w góry, żeby zaznać męczącego przy złej technice nogi, jeżdżenia na desce. Chce się spocić wchodząc na szczyt, brodząc po kolana i uda w śniegu. Chce się poczuć dreszczyk emocji i wciągać nozdrzami różnorodność śniegu.

Po tygodniu w Szczyrku, po tygodniu tak białym a jednocześnie tak różnorodnym, chce się więcej. Stoję jedną noga na twardym asfalcie, który rozpala moje pragnienie budowania szybkości; stoję drugą nogą w górach, w tych które pozwalają lepiej poznać siebie. W górach, które dają ogrom niespodzianek i zaskoczenia. Po tym tygodniu mogę śmiało stwierdzić, że jest to najlepsza zima w moim życiu. Widoki tak magiczne, że migawka tylko trzaskała i nie oddała tego piękna. Inspirujące i zjazdy i podejścia. Zaskakujące zakręty i nieoczywiste proste. Każdy dzień był tak odmienny, że niejeden tydzień by obdzieliły. Był czas na jazdę, na spacery i spontaniczne bieganie.

ZADYMA- relacja, kliknij

tekst alternatywny tekst alternatywny

Pin It on Pinterest

Share This